mask

Automatyzacja procesów malowania proszkowego. Perspektywy i wyzwania

Malowanie proszkowe staje się coraz bardziej popularne. Oczywiście, malowanie tego typu nie jest możliwe zawsze, ale posiada niepodważalne cechy, które powodują, że zapotrzebowanie na tego typu usługi rośnie. W związku z tym sam proces malowania proszkowego zaczyna wchodzić w pełną automatyzację. W niektórych wypadkach przy malowaniu proszkowym nie jest już potrzebny żaden operator, a cały proces odbywa się w zaprogramowany sposób. Niesie to ze sobą niewątpliwe korzyści, ale i spore wyzwania. Dziś spróbujemy przeanalizować automatyzację procesów malowania proszkowego i zastanowić się, jakie są tego perspektywy i wspomniane już wyzwania.

Malowanie proszkowe – na czym właściwie polega?

Zacznijmy może jednak od tego, na czym w ogóle polega malowanie proszkowe. Otóż taka metoda malowania polega na naniesieniu farby w formie proszku, który to posiada odpowiednie fizykochemiczne właściwości, na metalowe - ale nie tylko - elementy i konstrukcje . Następnie pokryte farbą elementy są nagrzewane do temperatury 140-200°C, w rezultacie czego proszek ulega stopieniu i polimeryzacji. Uzyskana powłoka lakiernicza jest odporna na korozję, chemikalia, wysoką temperaturę i uszkodzenia mechaniczne.

W malowaniu proszkowym wyróżnia się dwa rodzaje natrysku farby, czyli natrysk elektrostatyczny lub elektrokinetyczny. Metoda elektrostatyczna polega na tym, że drobinki farby są podczas natrysku ładowane ujemnie, natomiast cząsteczki powierzchni malowanej są naładowane dodatnio. Zatem w momencie natrysku farby mamy do czynienia z wytworzeniem się pola elektrostatycznego, na skutek czego powierzchnia malowania niejako przyciąga drobiny farby. Metoda elektrokinetyczna działa na zupełnie innej zasadzie. Cząstki farby naładowane są elektrostatycznie dzięki sprężonemu powietrzu, które je napędza. Zatem proces ich ładowania opiera się na energii kinetycznej. Innymi słowy farba zderza się z malowaną powierzchnią i przylega do niej.

Automatyzacja malowania proszkowego

Opisany powyżej proces malowania proszkowego, wykorzystujący pewne zjawiska fizycznochemiczne, z oczywistych względów jest podatny na automatyzację. Samo malowanie wykorzystuje bowiem różnego rodzaju specjalistyczne urządzenia, bez których malowanie w ten sposób nie byłoby właściwie możliwe. Zatem nic dziwnego, że coraz częściej malarnie proszkowe wykorzystują jak najpełniejszą automatyzację do procesu nakładania farby, ale także do późniejszego jej utwardzenia. Obecnie zarówno suszarki po malowaniu proszkowym, jak i całe kabiny malarskie tego typu, to naprawdę nowoczesne urządzenia działające na bazie automatycznych systemów regulujących różne parametry całego procesu malowania. Perspektywy rozwoju tej branży są jednak bardzo ciekawe i cały czas pracuje się nad tym, aby malowanie proszkowe przebiegało całkowicie bez udziału ludzi. W dużej mierze już się to dzieje. Coraz nowocześniejsze kabiny malarskie pozwalają oszczędzać farbę proszkową wprowadzając obieg zamknięty farby, co umożliwia znaczny jej odzysk. Do tego, kabiny te mają specjalne systemy oczyszczania, które odbywa się już w trakcie nakładania farby. Nowe technologie powodują zatem automatyzację różnego rodzaju czynności związanych z obsługą całego procesu malowania, a dzięki temu szybko można dostosować parametry do realizacji mniejszych zamówień, a nawet do malowania pojedynczych elementów.

Kolejna sprawa, która jawi się na horyzoncie, to robotyzacja procesu malowania proszkowego. Chociaż już to się odbywa, to trwają prace nad robotami, które same się programują w zależności od tego, jaki element zostanie podany im do pomalowania. To już prawdziwa rewolucja w automatyzacji. Do tej pory robotom trzeba było wskazać, jak mają pomalować dany element i one to robiły zgodnie z wytycznymi. Roboty samoprogramujące będą działały inaczej – nie trzeba będzie im mówić, jak mają malować, ale jedynie wskazać co ma być pomalowane. Robot sam przeanalizuje swoje możliwości, materiał i jego bryłę oraz wybierze optymalny sposób malowania, tak aby był on jak najbardziej oszczędny, ale też najskuteczniejszy. Do tego, takie malowanie będzie niesamowicie powtarzalne, co jest bardzo istotne dla wielu branż.

Perspektywy automatyzacji malowania proszkowego są zatem bardzo interesujące. Jednak niosą one za sobą również wyzwania. Jednym z największych wyzwań będzie niewątpliwie serwisowanie takich urządzeń czy robotów. Rozwój zaawansowania technologicznego daje duże możliwości, jednak wymaga także specjalistów, którzy będą potrafili szybko i sprawnie usuwać awarie czy robić przeglądy takich urządzeń. To wyzwanie, przed którym stoją producenci takich maszyn, tym bardziej, że specjalistów takich nie da się “wyprodukować”. Muszą oni przejść odpowiedni proces szkolenia i nabyć wymaganej wiedzy, a przede wszystkim praktyki. Zatem z ciekawością można przyglądać się temu jak automatyzacja malowania proszkowego będzie się rozwijała i radziła sobie z nowymi wyzwaniami. 

W naszym Serwisie używamy plików cookies. Korzystając dalej z Serwisu, wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z Polityką prywatności. Wyrażenie zgody jest dobrowolne, w każdej chwili można ją cofnąć poprzez zmianę ustawień dotyczących plików „cookies” w używanej przeglądarce internetowej. Kliknij „Akceptuję”, aby ta informacja nie wyświetlała się więcej.